Blog > Komentarze do wpisu
Wydarzenia w Sinkiang a relacje turecko-chińskie
Przeciętny Chińczyk jak dotąd nie interesował się zbytnio sprawą Kurdów. Po wydarzeniach w Sinkiang wspiera już kurdyjskich separatystów- czytamy w The Economist.

 

Zaledwie kilka dni po zakończeniu wizyty Gula w Chinach, Ujgurzy wzniecili rozruchy w mieście Urumczi. Szybko odpowiedziały chińskie służby bezpieczeństwa a wraz z nimi chińska ludność Han, co przyniosło krwawe rezultaty. Kulturowe, etniczne i religijne więzi łączące Turków z Ujgurami nie pozwoliły tureckim liderom siedzieć cicho.

Turecki minister handlu, Nihat Ergun, powiedział o potrzebie bojkotu chińskich produktów (jednak szybko potem dodał, że prezentuje swój prywatny pogląd), z kolei premier Erdogan zasugerował nawet, że wydarzenia w Sinkiang przybrały znamiona ludobójstwa. Gdy następnie zasugerował wniesienie sprawy pod obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ, całkowicie rozwścieczył Chińczyków.

W Turcji już wcześniej swoje schronienie znalazł zmarły w 1995r. przywódca ujgurskich nacjonalistów Isa Yusuf Alptekin. Jeszcze w czasach kiedy Istambułem zarządzał Erdogan, część centralnego placu zyskała imię Alptekina. Teraz Turcja zoferowała wizę przywódczyni Światowego Kongresu Ujgurów, Rebiyi Kadeer.

Jednak na przestrzeni ostatnich lat tureckie wsparcie dla Ujgurów nieco przycichło, co było rezultatem rosnącej ekonomicznej i politycznej potęgi Chin Ludowych. Turcy regularnie zmierzali do poprawy relacji z Chinami- w 2003r. gościł tam Erdogan, jeszcze niedawno prezydent Abdullah Gul, kiedy to mówił o "nowym rozdziale" w turecko-chińskich relacjach.

"Nowy rozdział" zaczyna się jednak bardzo źle. Poza Turcją, świat muzułmański ani Zachodni nie przykłada większej uwagi do sytuacji w Sinkiang. To dotyczy także państw Centralnej Azji. W Kirgistanie znajduje się około 5o tys. Ujgurów, w Kazachstanie około 300 tys (w tym premier Karim Massimov). Dla odmiany- prowinję Sinkiang zamieszkuje około 1 mln etnicznych Kazachów, którzy doświadczają podobnych co Ujgurzy represji. Ale Kazachstan współpracuje z Pekinem i wydaje Chinom ujgurskich separatystów. W kwietniu Chińczycy zaoferowali Kazachom kredyt (10mld USD) w ramach umowy "pożyczka za ropę", w czerwcu- kolejny 10mld kredyt, tym razem dla Szanghajskiej Organizacji Współpracy łączacej państwa Azji Centralnej z Rosją i Chinami.

http://www.economist.com/world/asia/displaystory.cfm?story_id=14052216

czwartek, 23 lipca 2009, keskin84

Polecane wpisy

  • OSW o politycznym znaczeniu Nabucco dla Ankary

    Komentarz OSW po podpisaniu umowy międzyrządowej w sprawie Nabucco: Nabucco ma z perspektywy Ankary także bardzo istotny wymiar polityczny. Władze tureckie zakł

  • Turcja a kryzys gospodarczy

    Turecka gospodarka może szybko odzyskać siły, ale Turcja ciągle potrzebuje współpracy z IMF. Jeszcze jesienią 2008 Erdoğan ogłaszał, że „Kryzys gosp

  • Zamieszki w Sinkiang. Tureckie reakcje cz.II.

    "Wielkie państwa i organizacje pokojowe powinny natychmiast działać, by zatrzymać tą masakrę. Premier Recep Tayyip Erdoğan powinien zrobić to samo co uczyn